Zlokalizowano ośrodek niepokoju w mózgu

Naukowcy po raz pierwszy zlokalizowali w ludzkim mózgu „ośrodek niepokoju”. Odkrycie może przyczynić się do skuteczniejszego leczenia stanów lękowych i depresji.

Źródłem niepokoju jest, odpowiedzialny głównie za pamięć, element układu limbicznego o nazwie hipokamp – wykazały skanery rezonansu magnetycznego (tzw. MRI). Hipokamp jest drobną strukturą nerwową, umieszczoną w płacie skroniowym kory mózgowej.

Odkrycie pozwoli m.in. tworzyć leki przeciwlękowe o działaniu skoncentrowanym tylko na hipokampie, a nie na całym mózgu. Może to skutkować mniejszą liczbą efektów ubocznych.

Podczas skanowania rezonansem magnetycznym, wolontariusze grali w grę zręcznościową, opartą na pomyśle Pac-Mana. Byli oni ścigani przez czerwony punkt. Jeśli zostali przezeń schwytani, to aplikowano im elektryczny wstrząs. Skaner wykazał, iż w trakcie tej czynności uaktywniły się ośrodki mózgu odpowiedzialne za reakcje wizualne i mięśniowe, jak również hipokamp.

Naukowcy sądzą, że niepokój – jeśli nie jest przesadny – nie jest niczym złym, czy niepożądanym. Można go traktować jako element repertuaru poznawczego mózgu, służący do oceny ryzyka w sytuacjach nieprzewidzianych i przymusowych. Niepokój wyrasta na podłożu doświadczeń z przeszłości, zwłaszcza przykrych i może podświadomie ukształtować ludzkie reakcje w sytuacjach zagrożenia.

„Niepokój bywał postrzegany, jako stan niepożądany, a nawet nienormalny, na ogół wyrastający na podłożu doświadczeń wyniesionych z dzieciństwa. Obecnie wiemy, że u większości ludzi jest jednym z instrumentów, pozwalających oswoić niebezpieczną sytuację i zachować bezpieczeństwo” – wyjaśnia dr Adam Perkins.

Prof. Stephen Williams dodaje: „Teraz, gdy wiemy, że hipokamp uaktywnia się w stanie podwyższonego niepokoju, możemy pracować nad terapią modulującą aktywność w tej części mózgu. W grę wchodzą zarówno terapie behawiorystyczne, jak i leki, tłumiące podwyższoną aktywność hipokampu, występującą wówczas, gdy niepokój daje się we znaki”.

Zaloguj się Logowanie

Komentuj