W prowadzeniu działalności gospodarczej wielkim utrapieniem są nierzetelni lub pechowi kontrahenci, którzy nie płacą za dostarczone towary i usługi.
Czasami sprawdzenie kontrahenta przed podpisaniem umowy i dostarczeniem towarów w kredycie kupieckim, monitorowanie zachowania klientów po dokonaniu transakcji i wystawieniu faktury nie zdoła ustrzec nas przed zatorami płatniczymi. Potrzebna jest wtedy szybka decyzja i windykacja.
Stosowanie zasad zapobiegania powstawaniu przeterminowanych wierzytelności nie gwarantuje całkowitego wyeliminowania takich sytuacji. Gdy pojawia się problematyczny dłużnik, często przedsiębiorca staje przed dylematem, czy zdecydować się na samodzielną windykację czy też zdać się na wyspecjalizowaną firmę. O tym, że działania windykacyjne należy bezdyskusyjnie podjąć, dziś nie trzeba już nikogo przekonywać.
- Ze statystyk wynika, że najwyższą skuteczność mają kroki podjęte w ciągu 2-3 miesięcy od terminu płatności. Potem z każdym kolejnym miesiącem ich skuteczność gwałtownie spada. Zwlekając z podjęciem windykacji powinniśmy mieć świadomość, że pieniądze zamrożone w niespłaconej wierzytelności nie są w obrocie i nie pracują na zysk naszej firmy – tłumaczy Szymon Kobierski, Dyrektor Działu dochodzenia roszczeń Pragma Inkaso S.A.
W dodatku koszt działań windykacyjnych rośnie wraz z upływem czasu. Coraz trudniej jest zweryfikować adres prowadzenia działalności przez dłużnika, jego przychody, majątek. Nie rzadko pojawiają się także inni wierzyciele, a co za tym idzie – wydłuża się „kolejka” do składników majątkowych dłużnika.
Firmy stosują dwa rozwiązania – windykacja prowadzona we własnym zakresie oraz powierzona wyspecjalizowanym firmom zarządzającym wierzytelnościami. Decyzję o wyborze jednej z opcji powinniśmy podjąć na bazie analizy opłacalności obu rozwiązań. Trzeba przeanalizować skalę odpisów z tytułu niespłaconych należności, koszt pracowników zajmujących się windykacją i ich wyjazdów, posiadane know-how, które pozwoli osiągnąć zadowalający stopień skuteczności.
Windykacja jest działaniem mocno absorbującym, dlatego nie jest dobrym rozwiązaniem powierzanie tej funkcji jako dodatkowej pracownikom innych działów, księgowym czy handlowym. Handlowiec windykujący wcześniej pozyskanego klienta psuje swoje osobiste relacje z nim. Koszty stałe związane z wynagrodzeniami pracowników posiadających specjalistyczną wiedzę niezbędną do dochodzenia roszczeń i ich aktywności (wyjazdy, korespondencja) są ponoszone bez względu na to, czy faktycznie mamy w danym okresie niespłacone wierzytelności, i czy podejmowane przez nich działania są skuteczne.
Jeśli roszczeń dochodzimy samodzielnie, możemy pokusić się o próbę przeliczenia, jak wysokie koszty przypadają statystycznie na jedną złotówkę odzyskaną w danym okresie. Uzyskane dane następnie porównajmy do średniej wartości prowizji windykacyjnej stanowiącej wynagrodzenie firmy zewnętrznej.
Strony: 1 2
Zaloguj się Logowanie