W dniu 8 marca 2011 Komisja Europejska przedstawiła dokument: „Plan działania prowadzący do przejścia na konkurencyjną gospodarkę niskoemisyjną do 2050 r.” Głównym jego zamierzeniem było przedstawienie nowych celów redukcji emisji CO2 do roku 2050 oraz ich uzasadnienie na podstawie wyników wykonanych analiz modelowych.
Podstawowym celem sformułowanym w tym dokumencie jest osiągnięcie 80% redukcji emisji gazów cieplarnianych do roku 2050. Działając w imieniu licznych sektorów przemysłowych polskiej gospodarki Komitet ds. Pakietu Klimatyczno – Energetycznego Krajowej Izby Gospodarczej z zadowoleniem przyjmuje stanowisko rządu polskiego, który wstrzymał się z poparciem celów tego dokumentu na posiedzeniu Rady Środowiskowej UE.
Przedstawiony przez KE dokument zmierza do kontynuacji i zaostrzenia dotychczasowej polityki klimatycznej UE, wyrażonej głównie przez tzw. Pakiet klimatyczno – energetyczny. Jak pokazują dotychczasowe analizy, polityka ta jest ogromnym zagrożeniem dla polskiej gospodarki, przemysłu i konsumentów, przede wszystkim ze względu na wywoływany skokowy wzrost cen energii, a także ze względu na szereg innych niekorzystnych skutków jak np. zaburzenie rynku energii, wstrzymanie inwestycji energetycznych, spadek wartości polskich firm energetycznych oraz zagrożenie konkurencyjności przedsiębiorstw z branż energochłonnych. Negatywną ocenę tej polityki Krajowa Izba Gospodarcza przedstawiła w stanowisku z dn. 6 kwietnia 2011.
Przedstawiona przez KE mapa drogowa do roku 2050 nie proponuje żadnych środków, które mogłyby złagodzić negatywne skutki unijnej polityki klimatycznej dla Polski. Dokument ten nie uwzględnia też zmian w otoczeniu, które nastąpiły w ostatnim czasie i które powinny być wzięte pod uwagę przy projektowaniu polityki energetycznej i klimatycznej UE. Do takich zdarzeń należą:
- poważne podważenie autorytetu IPCC oraz wyników badań wskazujących na antropogenne emisje gazów cieplarnianych jako kluczowy czynnik ocieplenia klimatu;
- porażka unijnej polityki klimatycznej na konferencjach w Kopenhadze i w Cancun, skutkująca brakiem międzynarodowych uzgodnień odnośnie redukcji emisji gazów cieplarnianych po roku 2013;
- światowy kryzys finansowy i gospodarczy, który z jednej strony ogranicza możliwości uruchomienia ambitnych i kosztownych programów, a z drugiej strony – wykazał ogromne ryzyko związane z rozwojem działalności finansowej w oderwaniu od rzeczywistych procesów gospodarczych. Działania KE idące w kierunku utworzenia ogromnego rynku zbywalnych uprawnień do emisji oraz uzależnienia produkcji energii od prowadzenia operacji na tym rynku całkowicie ignorują doświadczenia zdobyte w wyniku tego kryzysu;
- kryzys zadłużeniowy w wielu krajach rozwiniętych, w tym także bardzo poważna sytuacja w kilku krajach strefy euro, co osłabia możliwości pozyskania ogromnych środków wymaganych na inwestycje przy realizacji wizji przedstawionej w Mapie drogowej 2050;
- katastrofa w elektrowni jądrowej w Fukushimie oraz decyzja rządu niemieckiego o wycofaniu się Niemiec z korzystania z energetyki jądrowej, które stawiają nowe pytania zarówno odnośnie perspektyw rozwoju energetyki jądrowej jak i możliwości zastąpienia zamykanych elektrowni jądrowych innymi źródłami;
- rozwój produkcji gazu łupkowego w USA oraz aktywne poszukiwania i badania w innych krajach, w tym także w Polsce, które stwarzają szansę na uzyskanie większej niezależności energetycznej i uzyskanie rzeczywistych możliwości rozwoju energetyki rozproszonej opartej o wykorzystanie gazu łupkowego.
W efekcie przedstawiony dokument nie odpowiada aktualnym warunkom i potrzebom UE oraz kontynuuje linię postępowania, która stanowi poważne zagrożenia dla Polski. Do najważniejszych jego mankamentów z perspektywy Polski należy zbyt pasywnie potraktowanie kwestii tzw. carbon leakage. Pod tą nazwą kryje się ryzyko utraty rentowności przez producentów z UE i przeniesienie produkcji poza kraje unijne. W dokumencie wskazuje się jedynie na potrzebę monitorowania, obserwowania oraz wypracowania rozwiązań, a tymczasem proces przenoszenia produkcji poza kraje UE już się rozpoczął. To, co proponuje dokument w tej sprawie to faktyczne ignorowanie problemu.
Dokument nie daje szansy na ograniczenie największych zagrożeń dla Polski do których należą:
- skokowy wzrost cen energii z powodu obowiązkowego aukcjoningu,
- blokowanie rozwoju energetyki węglowej oraz związane z tym zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego,
- ryzyko utraty przychodów z aukcji uprawnień po roku 2020.
Wiele wymienionych zagrożeń spowodowanych jest wprowadzeniem obowiązkowego zakupu uprawnień do emisji CO2 (obowiązkowy aukcjoning). Mapa drogowa przedstawia zamierzenia utrzymania systemu EU ETS jako kluczowego instrumentu oraz obowiązkowego aukcjoningu przy rosnących cenach uprawnień. Polski przemysł nie może zgodzić się na takie podejście, gdyż oznacza on szybką utratę konkurencyjności.
Przedstawiony dokument nie zawiera jakiejkolwiek refleksji nad kwestią nierównomiernego rozłożenia zasobów energii odnawialnej, zasobów paliw kopalnych oraz zróżnicowanych struktur paliwowych na starcie. Nie widać w nim śladów koncepcji tzw. europejskiego energy mix, która polega na dążeniu do rozwijania w poszczególnych krajach tych form wytwarzania energii, dla których są w danym kraju najlepsze warunki. Oznacza to np. akceptację wykorzystania w Polsce węgla, m.in. jako środka zwiększającego bezpieczeństwo energetyczne UE oraz zmniejszające zależność od importu paliw.
Przedstawiony dokument ma w dużej mierze charakter życzeniowy, proponowane działania są mało realistyczne, a czasem sprzeczne z deklarowanymi celami. Do takich wątpliwych kwestii, które nie znalazły właściwego ujęcia w propozycjach KE należą:
- brak do tej pory rynkowo dostępnych odpowiedniej skali technologii CCS,
- ryzyko osłabienia akceptacji społecznej dla energetyki jądrowej po katastrofie w Fukushimie oraz obawy o możliwość zapewnienia bezpiecznego użytkowania tej formy produkcji energii,
- niedostateczny rozwój sieci elektroenergetycznych dla szerszego rozwoju energetyki wiatrowej,
- wysokie skumulowane emisji CO2 w przypadku produkcji biopaliw, ograniczające efekt zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych przez ich wykorzystanie,
- ryzyko poważnych kosztów środowiskowych oraz zaburzeń na rynku żywnościowym w przypadku aktywnego rozwoju produkcji biomasy na cele energetyczne,
- wysokie koszty zewnętrzne produkcji energii przy pomocy paneli fotowoltaicznych.
To jedynie niektóre z zagadnień, wymagających poważniejszej refleksji lub analiz, a które nie zostały właściwie uwzględnione w dokumencie KE.
Przedstawiona Mapa drogowa kontynuuje też sposób działania, w którym ogólnie uzgadniane cele są następnie – po ich zaakceptowaniu przez kraje członkowskie – przekształcane na konkretne projekty legislacyjne i rozwiązania szczegółowe. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że przy opracowaniu rozwiązań szczegółowych nie są w wystarczającym stopniu uwzględniane interesy wszystkich krajów, w tym Polski. Przykładem są przyjęte w unijnym systemie handlu emisjami zasady rozdziału darmowych uprawnień do emisji na lata 2013 – 2020, które są dla Polski zdecydowanie niekorzystne. Dlatego Polska nie może się ponownie godzić na takie podejście.
Ze względu na wymienione niedostatki dokumentu, zmieniające się okoliczności zewnętrzne, a także potencjalnie wysokie szkody dla polskiej gospodarki i społeczeństwa wdrożenia proponowanych tam propozycji, KIG wzywa rząd Polski by stanowczo przeciwstawiał się kolejnym próbom zaostrzania celów redukcji emisji gazów cieplarnianych, szczególnie jeśli nie są one oparte na międzynarodowych uzgodnieniach, obejmujących wszystkie kraje należące do głównych emitorów gazów cieplarnianych. Wzywamy też by rząd Polski nie podejmował decyzji, które mogą mieć ogromny wpływ na gospodarkę naszego kraju oraz obciążenia gospodarstw domowych, bez przeprowadzenia starannych analiz oceniających skutki tych decyzji dla Polski.
Bez rzetelnego osądu argumentów z nauki co do odpowiedzialności człowieka za efekt cieplarniany (przede wszystkim emisji CO2) oraz określenia skutków gospodarczych i społecznych z solidarnie rozłożonym obciążeniem państw wspólnoty w proporcjach ponoszonych kosztów nie należy odstępować od złożonego veta a ponaglanie przez niektóre państwa czy środowiska z dezaprobatą polskiego veta, traktować jako nieuprawnioną próbę wymuszeń zmiany stanowiska wbrew interesom Polski – uważa Komitet ds. Pakietu Klimatyczno – Energetycznego KIG.
Zaloguj się Logowanie