Unia Europejska będzie mieć politykę sportową w związku z przyznanymi jej w Traktacie z Lizbony kompetencjami. Komisja Europejska opublikowała we wtorek pierwszy dokument w tej sprawie, zapowiadając np. walkę z dopingiem czy rasizmem w sporcie.
UE nie zastąpi państw członkowskich w polityce sportowej, ale będzie je wspierać i uzupełniać odpowiednimi programami lub koordynować niektóre działania. Zgodnie z Traktatem z Lizbony, może promować europejski sport oraz „wzmacniać społeczny, gospodarczy i organizacyjny wymiaru w sporcie”.
Pomysły KE obejmują nie tylko wzmocnienie aktywności fizycznej w UE, ale też ujednolicanie przepisów karnych dotyczących dopingu, a także walkę z przemocą, rasizmem czy homofobią w sporcie oraz opracowanie wymogów bezpieczeństwa podczas międzynarodowych imprez sportowych.
Ponadto KE chce sprawdzić jak można lepiej chronić związane ze sportem prawa własności intelektualnej, a także zastanowić się nad aspektami finansowymi (jak finansowanie sportu z loterii, wpływ unijnego systemu VAT na sport czy pomoc publiczna w sporcie), nie przesądzając jednak na razie żadnych decyzji w tej sprawie.
Inne kwestie, jakimi nie wyklucza zająć się KE, to m.in.: swoboda przepływu sportowców, zasady transferowe czy działania menedżerów. KE chce też, by stowarzyszenia sportowe ustanowiły mechanizmy łącznej sprzedaży praw medialnych. Będzie też apelować do państw UE o opracowanie porównywalnych dla wszystkich członków UE danych na temat sportu.
Z realizacją większości propozycji trzeba będzie poczekać do nowego wieloletniego budżetu UE po 2013 roku, bo w obecnym nie przewidziano odpowiednich środków na sport. Poza tym wymagana jest jeszcze zgoda państw członkowskich i Parlamentu Europejskiego.
Zaloguj się Logowanie