Pod względem rozwoju infrastruktury służącej do dostarczania szerokopasmowego Internetu, Polska, a szczególnie województwa Polski Wschodniej, zajmują jedne z ostatnich miejsc w Europie. Szansą na poprawę sytuacji są środki unijne.
Do 2013 r. mamy do wydania ponad miliard euro na budowę sieci internetu szerokopasmowego.
Podstawowym celem Polski powinno być obecnie dążenie do osiągnięcia poziomu innych krajów UE w zakresie wskaźników szerokopasmowych – czytamy w analizie "Detaliczny rynek dostępu do Internetu szerokopasmowego". Dokument, opublikowany na stronie Urzędu Komunikacji Elektronicznej, powstał w kwietniu tego roku i obejmuje okres od czerwca 2008 r. do stycznia 2009 r. W tym czasie liczba wszystkich łączy szerokopasmowych w Polsce zwiększyła się o ponad 656 tysięcy.
Pomimo niskiego miejsca w rankingu, rynek dostępu do Internetu szerokopasmowego w Polsce jest obecnie jednym z najprężniej rozwijających się segmentów telekomunikacji – podkreślono w analizie.
"W całej Polsce dzięki pieniądzom z UE rozpocznie się budowa infrastruktury teleinformatycznej. Już zaczęliśmy wydawać te pieniądze, ale idzie nam wolno i ciężko. Dlatego Urząd Komunikacji Elektronicznej, w ramach zespołu Polska Cyfrowa, przygotował ustawę o wspieraniu inwestycji szerokopasmowych" – powiedziała Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Do końca 2010 r. Polska dostanie jeszcze 150 mln euro na rozwój internetu na obszarach wiejskich. Beda to środki z funduszy rozwoju regionalnego (m.in. w ramach Regionalnego Programu Rozwoju Polski Wschodniej), funduszy społecznych i Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.
Jeżeli unijne środki zostaną dobrzez wykorzystane, to w 2013 r. 90 proc. Polaków powinno mieć dostęp do internetu o szybkości nie mniejszej niż 2 Mb/s.
Jak sytuacja wygląda obecnie? Zgodnie z 14 Raportem Implementacyjnym Komisji Europejskiej, w porównaniu z rokiem 2007 nastąpił w Polsce znaczny wzrost na rynku dostępu do Internetu szerokopasmowego. W roku 2007 wskaźnik penetracji był na poziomie 5,2%, obecnie wskaźnik ten, dla wszystkich łączy szerokopasmowych w Polsce w przeliczeniu na 100 mieszkańców wzrósł do poziomu 13,2.
Bazując na danych o liczbie łączy na 100 mieszkańców oraz na podstawie danych GUS o liczbie gospodarstw domowych w Polsce, można szacować, iż ponad 41 % gospodarstw domowych posiadało w styczniu 2009 r. dostęp do Internetu. Można też zakładać, że w połowie roku 2009 liczba abonentów korzystających z Internetu przekroczy 6 mln osób.
Według szacunkowych danych UKE, na terenie Polski działa około 3,5 tysiąca lokalnych dostawców Internetu.{mospagebreak}Technologią najczęściej wykorzystywaną do świadczenia usługi dostępu do Internetu w Polsce jest nadal xDSL z ponad 50% udziałem w rynku w styczniu 2009 roku. Pod względem udziałów poszczególnych technologii, Polska nie odstaje od innych krajów UE. W większości tych krajów xDSL jest najpopularniejszą usługą.
Pozostałe technologie to modem kablowy w sieciach TVK, Internet mobilny i LAN/WLAN Ethernet. Na obszarach gdzie najwięksi operatorzy nie są obecni z własną infrastrukturą, bardzo pozytywnym zjawiskiem jest rozwój lokalnych sieci LAN/WLAN Ethernet umożliwiających szerokopasmowy dostęp do Internetu – czytamy w analizie.
Jednak, o ile pod względem wykorzystywanych technologii dostępowych Polska ma zbliżone wyniki do innych krajów UE, to pod względem oferowanych na tych łączach przepływności zdecydowanie wyróżniamy się. Niestety, łącza, z których korzystamy charakteryzują znacznie mniejsze przepływności.Tylko Cypr jest krajem, gdzie przepływności poniżej 2 Mb/s mają większy udział niż w Polsce. W większości krajów UE największą popularnością cieszą się łącza o przepływności pomiędzy 2Mb/s do 10Mb/s.
Zdaniem autorów dokumentu, sytuacja w Polsce jest konsekwencją niskiej jakości sieci dostępowych oraz niewielkim popytem na usługi o większych przepływnościach.
Mimo, iż przedstawione w postaci udziałów wskaźniki pokazują coraz większą konkurencyjność na polskim rynku, nie wolno zapominać o obszarach białych plam gdzie nadal nie ma lub istnieją bardzo ograniczone możliwości zapewnienia użytkownikom dostępu do Internetu. Częstokroć również takie obszary nie znajdują się w zasięgu sieci UMTS operatorów ruchomych co w efekcie powoduje wykluczenie cyfrowe.
Ważną funkcję na takich obszarach pełnią – zwłaszcza w Polsce – lokalni ISP, świadczący usługi na niewielkim obszarze, stanowiąc odpowiedź na lokalny popyt. Udostępnione przez Prezesa UKE na stronie internetowej Urzędu wstępne mapy popytu na usługi dostępu do szerokopasmowego Internetu powinny znacznie ułatwić abonentom dotarcie do takich właśnie ISP działających w ich okolicy, a także pomóc operatorom niewielkim, lokalnym do rozpoznania poziomu popytu na usługi dostępu do Internetu.
W analizie podkreślono również wagę przygotowanego w ramach programu „Polska Cyfrowa”, z inicjatywy Prezesa UKE, projektu ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci szerokopasmowych w telekomunikacji oraz zmianie niektórych ustaw.
Celem tej ustawy jest regulacja nakierowana na rozwój dostępu szerokopasmowego w celu likwidacji wykluczenia cyfrowego i socjalnego. Ustawa przewiduje między innymi: zapewnienie otwartego dostępu do gruntów i budynków (prawo drogi), usprawnienie procesu inwestycyjnego, otwarty dostęp do infrastruktury (wodociągowej, kanalizacyjnej, energetycznej i telekomunikacyjnej innych operatorów i samorządu lokalnego) oraz otwarty dostęp do informacji o tej infrastrukturze.
Autorzy dokumentu podkreślają, że obecnie nie stać Polski na pominięcie takich elementów rozwoju społecznego jak: edukacja i nauczanie na odległość, telepraca, telemedycyna czy usprawnienia dla wszystkich obywateli. Bardzo wazne jest umożliwienie obywatelom kontaktowania się z Urzędami przez Internet. To właśnie między innymi te czynniki będą w przyszłości decydować o jakości życia naszego społeczeństwa i o naszym miejscu w Europie i na świecie. (PAP/as)
Zaloguj się Logowanie