Przedsiębiorcy nie chronią skutecznie swoich znaków towarowych

22% zatrzymanych na granicy, nielegalnych towarów jest uwalnianych z powodu braku odpowiedniego działania ze strony uprawnionego przedsiębiorcy. Wśród polskich przedsiębiorców wiedza dotycząca ochrony własności intelektualnej jest wciąż niewystarczająca.

Z roku na rok rośnie liczba ujawnianych przez służby celne towarów naruszających prawa własności intelektualnej. Skuteczność polskich celników nie jest jednak w pełni wykorzystywana przez właścicieli znaków towarowych. Według danych Wydziału Ochrony Praw Własności Intelektualnej Ministerstwa Finansów aż 22% zatrzymanych podczas kontroli na granicy, nielegalnych towarów jest uwalnianych z powodu braku odpowiedniego działania ze strony uprawnionego przedsiębiorcy.

Właściciel znaku towarowego, którego prawa zostały naruszone, dysponuje kilkoma możliwościami obrony. Przede wszystkim jednak musi dowiedzieć się, że jego produkt padł ofiarą fałszerstwa. Jednym z najskuteczniejszych i najtańszych sposobów na uzyskanie informacji o handlu podróbkami danego towaru jest złożenie przez uprawnionego do znaku towarowego wniosku o tzw. „ochronę na granicy”. Składa się go do Dyrektora Izby Celnej w Warszawie. Nie podlega on opłatom urzędowym i jest skuteczny przez rok (z możliwością dalszego przedłużenia). Na jego podstawie podróbki są zatrzymywane na granicy a właściciel chronionych praw lub jego pełnomocnik jest o tym informowany przez służby celne. Przedsiębiorca ma 10 dni roboczych na zajęcie stanowiska w sprawie (można ten termin raz przedłużyć o kolejne 10). Zdarza się również, że celnicy zatrzymują towar, pomimo iż wniosek o ochronę na granicy nie był składany. Jeżeli, w ocenie organów celnych istnieje dostatecznie przypuszczenie, że doszło do importu podróbek, zawiadamiają o tym uprawnionego. Właściciel praw ma wtedy 3 dni robocze na złożenie wniosku o ochronę na granicy, a następnie 10 kolejnych na zajęcie stanowiska w tej konkretnej sprawie.

Właściciel znaku, który otrzymuje zawiadomienie o zatrzymaniu podróbek swojego produktu, ma cztery możliwości: zastosowanie procedury uproszczonej, wszczęcie postępowania karnego, cywilnego lub nie podjęcie żadnych działań. W 2011 r. aż w 22% przypadkach zatrzymanie zakończyło się zwolnieniem towaru, ponieważ uprawniony nie wykonał żadnego kroku w kierunku ukarania sprawców naruszenia. Przestępstwo polegające na oznaczaniu towarów podrobionym zarejestrowanym znakiem towarowym w celu wprowadzenia ich do obrotu jest ścigane z oskarżenia publicznego na wniosek pokrzywdzonego. Z chwilą złożenia wniosku takie postępowanie toczy się z urzędu, ale brak wniosku uniemożliwia wszczęcie postępowania karnego. Ściganie bez wniosku pokrzywdzonego może odbywać się jedynie w przypadku, gdy sprawca z popełniania wyżej opisanego przestępstwa uczynił sobie stałe źródło dochodu albo dopuszcza się go w stosunku do towaru znacznej wartości (przekraczającej 200 tys. PLN).

Przykładem organizacji bezwzględnie ścigającej wszelkie próby podrabiania zarejestrowanych przez nią znaków towarowych jest UEFA. Od początku 2012 r. służby celne przechwyciły już ponad 50 tysięcy przedmiotów oznaczonych podrobionymi znakami towarowymi związanymi z Euro 2012.

Zaloguj się Logowanie

Komentuj