Program przebudowy dróg lokalnych na lata 2011-2015 ambitny, ale czy wykonalny?

Kontynuacja „Narodowego programu przebudowy dróg lokalnych”, o której postanowiła Rada Ministrów, to bardzo dobra informacja dla samorządów i przedsiębiorców, a przede wszystkim dla polskiej gospodarki. Zapewnienie finansowania na poziomie 3,2 mld złotych w latach 2012-2015 oznacza, że rząd poważnie podchodzi do utrzymania i rozwoju dróg gminnych i powiatowych.

Wygasający z końcem roku „Narodowy program przebudowy dróg lokalnych 2008-2011” przyczynił się do modernizacji lub powstania blisko 6 tys. km dróg, a liczba ta może sięgnąć nawet 8 tys. km. Program polegał na współfinansowaniu ze środków budżetu państwa 50% wartości inwestycji drogowych. Drugą połowę wykładały jednostki samorządu terytorialnego. W ramach tego programu rząd zapewnił udział środków budżetowych na poziomie 1 mld zł. Kolejny program potraja ilość funduszy – na lata 2013-2015 przypadnie po 1 mld zł, natomiast w przyszłym roku będzie to 200 mln zł.

- Pracodawcy RP uważają, że kontynuacja – do tego w rozbudowanej postaci – programu modernizacji i budowy dróg lokalnych jest bardzo ważna. Samorządy odpowiadają bowiem za zdecydowaną większość dróg w Polsce, dysponując na ten cel niezmiernie ograniczonymi środkami. Sytuacja finansowa samorządów, podobnie jak budżetu centralnego, jest obecnie napięta. Stąd należy poddać w wątpliwość słuszność ograniczenia udziału środków budżetu państwa z 50% do 30%. Nie wiadomo bowiem, czy samorządy będą w stanie udźwignąć 70% kosztów inwestycji drogowych – mówi ekspert Pracodawców RP Piotr Wołejko.

Plany modernizacyjne związane z nowym programem są bardzo ambitne. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zakłada, iż do końca 2015 r. przebudowanych bądź zbudowanych zostanie ponad 13 tys. km dróg lokalnych, po 4 tys. km dróg rocznie, z wyłączeniem roku 2012, kiedy program obejmie niespełna 1 tys. km dróg. Liczby te robią wrażenie, jednak dróg w Polsce jest ogółem ponad 300 tys. km. – Patrząc z tej perspektywy, rządowy program jest tylko niezbędnym minimum, które pozwala zapewnić podstawowe bezpieczeństwo na drogach oraz ich przejezdność – mówi ekspert.

Pracodawcy RP przypominają, iż infrastruktura transportowa stanowi szkielet gospodarki, bez którego nie może się ona dynamicznie rozwijać. Tymczasem z najnowszego „Globalnego raportu konkurencyjności 2011-2012” opracowanego przez World Economic Forum we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim wynika, iż polska infrastruktura transportowa nadal odbiega od standardów rozwiniętego państwa i sytuuje Polskę na 111 miejscu w tej dziedzinie. Jeszcze gorzej wypadamy w rankingu infrastruktury drogowej, gdzie zajmujemy dopiero 134. pozycję. W połączeniu z niską innowacyjnością to właśnie stan infrastruktury przyczynił się do spadku Polski w generalnym rankingu konkurencyjności o dwa miejsca, na 41. pozycję (wobec przesunięcia się o 6 miejsc w górę w poprzednim raporcie).

Zaloguj się Logowanie

Komentuj