Posłowie zgodnie twierdzą, że rozwój e –państwa jest niezwykle ważny. Niestety deklaracje te nie mają pokrycia w faktach. Od końca ubiegłego roku w Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii trwają prace nad ustawą o podpisach elektronicznych, która już wkrótce trafi do kosza, ponieważ posłowie nie zdążą zakończyć prac przed końcem kadencji Sejmu.
- To olbrzymia strata. Większa dostępność podpisów elektronicznych znacznie ułatwiłaby obieg dokumentów. Wprowadzenie ustawy przełożyłoby się na większą informatyzację społeczeństwa oraz administracji, która tego potrzebuje – mówi ekspert Pracodawców RP, Emilia Podębska.
Ustawa o podpisach elektronicznych ma na celu implementowanie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 1999/93/WE z 13 grudnia 1999 r. w sprawie wspólnotowych ram w zakresie podpisów elektronicznych. – Ustawa, tym bardziej, że prace nad nią trwają już wiele miesięcy, powinna zostać uchwalona. Zawiera ona wiele rozwiązań korzystnych, zarówno dla przedsiębiorców, jak i obywateli – mówi Emilia Podębska. Zdaniem eksperta nowe przepisy ułatwią stosowanie podpisu elektronicznego dzięki temu, że występowałby on w różnych postaciach i różnych poziomach bezpieczeństwa metody uwierzytelniania w elektronicznych obrocie prawnym.
Dzięki proponowanemu w projekcie ustawy rozszerzeniu listy usług certyfikacyjnych, a przede wszystkim katalogu dostępnych rodzajów podpisu elektronicznego, możliwa byłaby zmiana ich ceny tak, aby dostosować ją do poszczególnych grup odbiorców. Są to zmiany, na które czekają zarówno przedsiębiorcy, jak i obywatele.
Zaloguj się Logowanie