Eksperyment studentów SWPS – Celebryci są oceniani inaczej niż osoby nieznane

Ludzie inaczej mogą oceniać ten sam czyn, jeśli popełni go osoba znana, a inaczej, jeśli nieznana – wykazał eksperyment przeprowadzony przez studentów wrocławskiego wydziału Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Badanie zostało przeprowadzone w maju 2010 roku na grupie 60 studentów psychologii pod kierunkiem Jakuba Traczyka z Katedry Psychologii Ekonomicznej wrocławskiego wydziału SWPS.

Studenci przygotowali dwie ankiety. Na pierwszej znajdowały się krótkie opisy trzech przestępstw o zróżnicowanym stopniu szkodliwości społecznej popełnionych przez osoby znane. Pojawiły się więc opisy czynów Romana Polańskiego (kontakty seksualne z osobą nieletnią), Tomasza Stockingera (spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu) i Winony Ryder (kradzież sklepowa).

Drugi kwestionariusz przedstawiał te same czyny, ale spowodowane przez osoby nieznane.

Zadaniem uczestników badania było przeczytanie opisu zdarzenia i ocenienie jego bohatera. W badaniu zostali poproszeni o ogólną ocenę osoby, wskazanie wyroku, na jaki ona zasługuje i natężenie pięciu emocji, które uczestnik badania odczuwa względem przestępcy.

„Spodziewaliśmy się, że celebryci zostaną ocenieni pozytywniej i uzyskaliśmy wyniki częściowo potwierdzające nasze przypuszczenia” – opowiadają Natalia Dziwulska, Jarosław Krakowski, Kamil Nowacki i Bartosz Rządkowski, autorzy badań.

O ile w przypadku oceny czynów Ryder i Stockingera różnice nie były ogromne, o tyle ocena czynu Romana Polańskiego i osoby anonimowej były duże. „Może to być wynikiem tego, że sprawa Romana Polańskiego była nagłośniona i szeroko komentowana, a tym samym dobrze każdemu znana i przemyślana” – komentują studenci.

Według respondentów, Roman Polański zasłużył na wyrok mniejszy niż osoba o nieznanym nazwisku. Był też nieco lepiej oceniany. „Możemy przypuszczać, że reżyser to osoba dobrze znana, ceniona, z dużymi osiągnięciami, które mogły przysłaniać jego czyn” – interpretują wyniki badań studenci.

Zauważają, że w przypadku opisu tego samego czynu w wykonaniu osoby anonimowej, respondenci nie mieli żadnych dodatkowych informacji na temat przestępstwa, mieli mało informacji, które pozwoliłyby interpretować różne aspekty tego czynu. Nie mieli informacji o rodzinie, o historii życia, o zachowaniu jednostki.

„Polański mógł być natomiast oceniany jako ktoś normalny, któremu raz zdarzyło się zrobić coś nagannego, coś czego żałuje. Inną przyczyną może być to, że badani po prostu lubili osobę reżysera i przez to łagodniej go oceniali” – przypuszczają autorzy badań.

Zaloguj się Logowanie

Komentuj