UE zabiega o rozwój rynku samochodów przyjaznych dla środowiska.
Aby zwiększyć produkcję samochodów elektrycznych, Komisja ogłosiła dziś plan w zakresie wspierania rozwoju w całej Europie sieci ogólnodostępnych stacji ładowania na wysokie napięcie. Do 2011 r. zamierza również opracować dla tych stacji europejskie normy bezpieczeństwa i wymogi techniczne.
Plan ten jest częścią nowej, szeroko zakrojonej strategii na rzecz zwiększenia produkcji samochodów ekologicznych, uznawanej za klucz do rozwoju przemysłu motoryzacyjnego i uniezależnienia się od dostaw ropy. Strategia obejmuje pojazdy o niskim zużyciu paliwa, samochody elektryczne, a także pojazdy na gaz ziemny, biopaliwa i wodór.
Komisarz ds. przemysłu Antonio Tajani podkreślił, że dla przemysłu samochodowego jest to przełomowy moment, decydujący z punktu widzenia rozwoju w przyszłości. Oznajmił też, że w strategii znaleziono złoty środek pomiędzy konkurencyjnością na planie gospodarczym a celami w zakresie ochrony środowiska.
Świat stoi dziś u progu prawdziwej rewolucji motoryzacyjnej – w nadchodzących latach globalny popyt na ekoauta najprawdopodobniej będzie gwałtownie rosnąć. Tendencja ta jest reakcją na obawy o wpływ tradycyjnych samochodów na globalne ocieplenie, na wyczerpywanie się złóż ropy na świecie, a w UE i niektórych innych regionach uprzemysłowionych także na problemy wynikające z zależności od dostaw ropy z zagranicy.
Rosnący popyt na ekologiczne, wydajne samochody to ogromna szansa dla przemysłu samochodowego, który wychodzi teraz z najgorszego kryzysu od dziesięcioleci. Zarówno politycy, jak i eksperci z branży są jednak zgodni co do tego, że jeśli zabraknie spójnego stanowiska i ścisłej koordynacji, transport ekologiczny w Europie może mieć na starcie spore trudności.
Samochody elektryczne odgrywają tak ważną rolę w tej strategii, ponieważ UE już wprowadziła normy dla innego rodzaju pojazdów napędzanych paliwami alternatywnymi. Dzięki nowinkom technologicznym, takim jak baterie, które pozostają załadowane na dłużej, samochody elektryczne zyskały ponadto w ostatnim czasie na atrakcyjności w oczach konsumentów – być może zapewni im to nawet przewagę rynkową nad innymi ekoautami.
Kilka krajów UE, w tym Francja, Hiszpania, Niemcy, Portugalia i Dania, realizuje na dużą skalę wizję transportu elektrycznego, zachęcając konsumentów do kupna samochodów elektrycznych ulgami podatkowymi i premiami. Potencjalni nabywcy mogliby jednak łatwo zniechęcić się do tej idei, gdyby na przykład zabrakło standardowych wtyczek i gniazdek do ładowania, jednakowych w całej Europie.
Transport odpowiada za około jedną czwartą emisji dwutlenku węgla (CO2) w Europie. W ubiegłym roku w UE popyt na samochody z najniższymi emisjami CO2 wzrósł aż o 59 proc. – jest to jak dotąd największy wzrost w tej branży.
/ec.europa.eu
Zaloguj się Logowanie