W ciągu ostatnich 3 lat powstawały dziesiątki jeśli nie setki prób wdrożenia serwisów społecznościowych dla naukowców i badaczy.
Jako przykład nowy „Linkedin for Researchers”, czy „Facebook for Scientists”: www.collab.com, www.academiaconnect.org, www.biomedexperts.com itd. Nawet Fundacja Pierre Gilles de Gennes (laureata Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki w 1991r.) stworzyła ostatnio serwis społecznościowy dla naukowców. Choć niewiele z nich dostarcza rzeczywistych zachęt dla badaczy (http://www.labmeeting.com etc.), niektóre mają do zaoferowania rzetelne narzędzia (http://www.mendely.com etc.). Większości z nich nie powodzi się jednak, bądź jest im przeznaczone osiąść na mieliźnie w przyszłości.
Dlaczego?
Dlaczego naukowcy nie są jeszcze obecni w sieciach typu Linkedin? Można by pomyśleć, iż przyczyna leży w ich obojętności lub nawet niechęci wobec tego typu serwisów społecznościowych, które nie mają im do zaoferowania realnie przydatnych narzędzi. Jest to z pewnością jedna część prawdy. Istnieją jednak serwisy społecznościowe stworzone „przez naukowców dla naukowców” i one również nie cieszą się szczególnym zainteresowaniem. Dlaczego więc większość sieci społecznościowych przeznaczonych dla tej grupy nie działa?
Może dlatego, iż nie udaje im się sprawnie współpracować z najcenniejszą dla badaczy rzeczą – czasem. Jednym z głównych założeń, networkingowych serwisów społecznościowych (w szczególności web 2.0 ), jest tworzenie ich zawartości przez użytkowników. Naukowcy nie dysponują wolnym czasem, który mogliby przeznaczyć na taki typ kooperacji. Ledwie starcza im czasu by być na bieżąco z własną literaturą oraz z tym nad czym pracują ich koledzy z danej dziedziny. W jaki sposób mieliby oni znaleźć jeszcze czas na komentowanie nie związanych bezpośrednio z zawodem tematów? Tym, co się dla nich realnie liczy są anonimowe i niezależne recenzje naukowe (peer review) – to w taki sposób, a nie poprzez aktywność w sieci, są oni oceniani. „Sieci społecznościowe są pożeraczami czasu”.
Brak prawdziwej zachęty
Kolejną przyczyną, wyjaśniającą brak zainteresowania „ludzi nauki” przeznaczonymi dla nich sieciami społecznościowymi jest brak zachęty. Czy jest nią bowiem slogan : „Dziel się, dodawaj i dyskutuj o swoich badaniach.”? Rozpowszechnianie swoich osiągnięć i ich omawianie odbywa się w nauce w zupełnie inny sposób: przez publikacje w recenzowanych czasopismach, konferencje, spotkania prywatne.
Naukowcy nie są zbyt społeczni. To na czym im zależy, to wyszukiwanie nowych rozwiązań, a nie znajomych. „To nie naukowcy są społeczni lecz dane”.
Jaki jest więc przepis na skuteczny Facebook for Researchers?
Bądź lepszy: rób jedną rzecz i rób ją lepiej niż inni
Bądź jasny: powinno być jasne dlaczego i w jaki sposób korzystasz z networkingu
Bądź otwarty: otwarte formaty, łatwe ściąganie i wysyłanie plików
Zaludniaj: jeśli zaprosisz mnie do swojego profilu na serwisie społecznościowym i będzie on pusty – już nie wrócę.
To się zmieni!
Coś się zmieni, to pewne, nowa generacja jest bowiem „sieciowo-społecznościowa”: nie wysyła się już zwykłych wiadomości email, ale czatuje się i wysyła email przez Facebook – i to zarówno w sprawach prywatnych jak i zawodowych.
Zaloguj się Logowanie