Osoby ze stwardnieniem rozsianym (SM), poważanym schorzeniem mózgu i rdzenia kręgowego, często już na początku choroby mają słabsze kości i cierpią na osteoporozę – wynika z badań, o których informuje pismo „Neurology”.
„Nasze wyniki wskazują, że pacjenci ze stwardnieniem rozsianym oraz ich lekarze od początku choroby powinni rozważyć podjęcie działań zapobiegających osteoporozie i utrzymujących kości w dobrym stanie zdrowia” – komentuje współautorka pracy Stine Marit Moen ze Szpitala Uniwersytetu w Oslo.
Według badaczki, w grę wchodzić tu może zmiana diety, na taką, która dostarczy organizmowi odpowiednie ilości witaminy D i wapnia, rozpoczęcie lub intensyfikacja ćwiczeń siłowych z obciążeniem oraz zażywanie leków wzmacniających kości.
Stwardnienie rozsiane jest jedną z najczęstszych chorób centralnego układu nerwowego, czyli mózgu i rdzenia kręgowego, osób dorosłych, które może prowadzić do niepełnosprawności. Najczęściej dotyka osób młodych, między 20. a 40. rokiem życia. Kobiety cierpią na nie 2-3 razy częściej niż mężczyźni.
W rozwoju choroby udział biorą autoagresywne komórki odporności (zaliczane do tzw. limfocytów T), które błędnie rozpoznają białka własnej tkanki nerwowej jako obce. Po dostaniu się do mózgu, atakują one i niszczą tzw. mielinę, tworzącą na włóknach nerwowych rodzaj izolatora i usprawniającą przewodzenie impulsów.
Powoduje to zaburzenia w transmisji bodźców nerwowych, a ponadto w miejscach ataku dochodzi do obumierania neuronów. W efekcie u pacjenta pojawiają się objawy choroby, np. problemy z widzeniem, zaburzenia równowagi i czucia, drętwienie i sztywność mięśni, trudności z chodzeniem, a także pogorszenie zdolności poznawczych. Choroba może doprowadzić do niepełnosprawności ruchowej.
„Wiadomo, że osoby, które od dłuższego czasu chorują na stwardnienie rozsiane są bardziej narażone na spadek gęstości tkanki kostnej i złamania, ale nie jest jasne, czy zmiany w kościach zachodzą już na początku choroby, czy są związane z takimi czynnikami, jak brak ćwiczeń z powodu niepełnosprawności ruchowej, zażywane leki lub niedobory witaminy D, np. w związku z brakiem ekspozycji na słońce” – tłumaczy Moen.
Witamina D jest związkiem niezbędnym do prawidłowej mineralizacji tkanki kostnej, gdyż nasila w organizmie wchłanianie wapnia, podstawowego budulca kości.
Z dotychczasowych badań wynika, że niedobory witaminy D idą w parze z podwyższonym ryzykiem zachorowania na SM.
„Przypuszczaliśmy, że skoro niedobory witaminy D mają silny związek z ryzykiem zachorowania na SM, to ich negatywny wpływ na gęstość tkanki kostnej będzie widoczny już u pacjentów z nowo zdiagnozowaną chorobą” – tłumaczy Moen.
Jej zespół przeprowadził badania w grupie 99 osób o średniej wieku 37 lat, u których w ostatnim czasie stwierdzono stwardnienie rozsiane lub u których wystąpiły objawy nasuwające podejrzenie choroby. Pacjenci ci bądź nie mieli jeszcze żadnej niepełnosprawności fizycznej, bądź była ona bardzo niewielka.
Gęstość kości zmierzono im średnio po upływie 1,6 roku od wystąpienia pierwszych objawów mogących sugerować stwardnienie rozsiane. Ich wyniki porównano z grupą 159 zdrowych osób dobranych pod względem wieku, płci i przynależności etnicznej.
Okazało się, że 51 proc. chorych na SM miało wyniki świadczące o osteoporozie lub osteopenii, podczas gdy w grupie kontrolnej odsetek ten wyniósł 37 proc. Osteoporoza jest przewlekłą chorobą, którą cechuje postępujący ubytek masy kostnej, osłabienie struktury przestrzennej kości i wzrost podatności na złamania. Natomiast osteopenia charakteryzuje się mniejszym spadkiem gęstości tkanki kostnej, ale znacznie zwiększa ryzyko osteoporozy.
Zaobserwowane różnice utrzymały się nawet, gdy badacze uwzględnili w analizie inne czynniki mające wpływ na gęstość tkanki kostnej – palenie papierosów i nadużywanie alkoholu (które osłabiają kości) oraz leczenie hormonalne (które może korzystnie wpływać na kości).
Zaloguj się Logowanie